Aktualności

Przed I wojną światową było w szczęśliwym Krakowie tak – jak twierdził Zygmunt Nowakowski – że co bogatszy rodak uważał za swój najświętszy obowiązek (…) zatrzymać się pod Wawelem, spłakać się u grobów królewskich, nadychać się polszczyzny i popić u Hawełki.

Polskie zwyczaje przejęły także rzesze turystów. Bowiem na szlaku odkrywania Polski i Królewskiego Krakowa nie brakuje Hawełki, w której jak ongiś można popić i poczuć smak staropolskiej kuchni. My zaś poczuwamy się w obowiązku donosić o wszelkich wydarzeniach, atrakcjach i niespodziankach.

Sala Tetmajerowska

Henryk Sienkiewicz, laureat literackiej Nagrody Nobla był w Hawełce stałym bywalcem. Gdy brał do ręki cygaro to kelner pośpiesznie podawał mu zapałki i obcinacz mówiąc: Mistrzu – ogniem! I mieczem!

Sala o niezwykłej przeszłości udostępniana jest na specjalne życzenie. W niej historia i sztuka zajmują szczególne miejsce. Fryz namalowany przez Włodzimierza Tetmajera przedstawia sceny z życia i biesiady polskiej szlachty - tańce, hulanki, swawola, w których uczestniczył legendarny Mistrz Twardowski.

Cukiernia

- O Matko Boska, są te z masą budyniową! – krzyknął klient.
I zaraz powielił zachwyt.
- O Boże!, są też drożdżówki z różą!
- Pan przyszedł tu się modlić czy kupować? –zapytała zdumiona westchnieniami pani w kolejce.

Wszystkie składniki naturalne, unikatowe receptury i wyjątkowy talent Mistrza Cukierni Hawełka czynią z niej Świątynię Słodkości.
Kto raz zakosztuje „Malinowej chmurki” lub poczuje eksplozję czekolady w „Torcie Tetmajerowskim” będzie powtarzał to jak… pacierz.

Nasze restauracje

Ogródek Hawełki

Przy stoliku z widokiem na Sukiennice i Bazylikę Mariacką raczymy gości potrawami, trunkami i łakociami. Sala Hawełki pod gołym niebem dostarcza niezapomnianych doznań smakowych i widokowych.