Menu

Od ponad 100 lat do Hawełki wstępuje krakowski Lajkonik. W Oktawę Bożego ciała harcuje po Krakowie szturchając mieszczan buławą na szczęście. Po trudach dnia ucztuje właśnie w Hawełce. Gdyby nie wstąpił na śledzika i piwo, krakowianie odebraliby to jak zapowiedź końca świata…
W menu Hawełki, każdy kto ceni staropolską kuchnię, znajdzie coś dla siebie. Od kaczki po krakowsku po sandacza pieczonego w ziołach. Szef Kuchni sprawi, że wyjdziesz nasycony niczym wnuczek po obfitej kolacji przygotowanej przez jego babcię. Aromaty i smaki też przypomną o tym jak można wyśmienicie zadbać o najbardziej wybredne podniebienie.